SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
W 2024... Zrobiłam wiele, jak i niewiele. Moja lista zrobiona aż rok temu mówi o tym co nieco.
W tym roku z z 10 punktów, osiągnełam 6. Połowa! I tak jestem z siebie dumna, że cokolwiek mogłam skreślić. Niektóre z nich zaznaczałam z wahaniem, albowiem albo do nich doszłam niedawno, albo nie jestem kompletnie pewna czy tak jest. Punkt z social mediami skreśliłam, bo zdeaktywowałam Instagrama i nie mam innych social mediów, które używałabym na telefonie. Uznajmy, że mi się udało!
Oprócz studiów jako sukcesu, osiągnełam też lekką... Kontrolę nad sobą i kontrolę nad tym, co uważam. Dużo zaczeło mi być obojętne w dobrym sensie - o dużo innych sytuacji jestem spokojna, bardziej opanowana... Dorosła.
Sama pojechałam rano tramwajem w środek tygodnia na badania przy Placu Wolności.. A w tym na pobranie krwi - mój jeden z większych lęków. Byłam naprawdę z siebie dumna! A to tylko mój początek dumy... Ale i małego nieszczęścia.
Tak dużo przeżywam zmianę. Tęsknię za domem - gdy tylko widzę w oknie pociągu Mazowsze (tak, zawsze czuje kiedy już jestem po drugiej stronie granicy województw), czuję dziwną ulgę po napięciu, który nie wiedziałam, że trzymałam te 2-3 tygodnie kiedy byłam w nowym "domu". Tęsknię za miastem, którego nie lubię, za pokojem... Za przestrzenią. Za tymi wieczorami z rodzicami, których już możliwe, że nigdy nie spędzę. Tęsknię za śmiechem innych ludzi w pokoju obok, dźwiękiem telewizora, psa. Zawsze gdy wracam do domu to powrót do Łodzi jest jak za karę. Jakbym musiała tam być. Ale takie ma być życie.
W tym roku wróciłam i zaczełam nowe hobby. Zaczełam regularnie (dość) i z chęcią pisać w dzienniku, zaczełam prowadzić większą parą tego bloga :)), zmieniłam nieco moje myślenie o rysowaniu, wróciłam do pisania!,wróciłam również jako tako do malowania olejnego, zaczełam swój pierwszy obraz, który nie jest kopią innego artysty. Nauczyłam się szydełkować.. I nie tylko.
Moje archiwum uniwersum się poszerza. Piszę i rozwijam wszystko powoli, ale solidnie... Za jakiś czas, Irmes będzie miał skończony plik, liczący ok. 25 000 słów i 50 kartek a4. Jestem dumna ze swoich oc i z siebie, że zmieniły się one ze mną. Nigdy w życiu nie miałam tak personalnych postaci, tak zżytych ze mną.
Jestem dumna z siebie, bo ciągle jestem nową osobą. Co rok jestem nowym człowiekiem, pełniejszym siebie i każdej cząstki wszechświata.
Mimo, że straciłam ważne osoby, zaczęłam stawiać granice, zaakceptowałam kogoś odejście (a długo nie mogłam tego zaakceptować, wracałam do rozmów itp.). Może myślałam, że mój nowy start będzie barwniejszy, jednak był wystarczający - nauczył mnie wiele. Mam czas na nowych ludzi, bo ranki zaczęły być łatwiejsze, mimo że wieczory nie zawsze bywają.
Tak - jestem nową osobą. Jednak potrzebuję większych postępów, na które jestem gotowa w 2025 roku. 2024 rok był rokiem przejściowym, work in progress, przygotowaniem do finalnego 2025 roku, w którym osiągnę swoją zmianę na najlepszą wersję siebie.
To będzie dobry rok.
Farawell!
XOXO,
Vin


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz