Ja już mam dość social mediów i chyba to jest ten oczekiwany peak realizacji... Bo zaczyna mnie to już naprawdę nudzić. Przez 2 lata przechodzę przez swój minimalizm technologiczny jak i ogólną świadomość w stosunku do social mediów, których chce unikać. Ale czasem jest to niemożliwe... Bo jest to część mojego życia i jest to bardzo smutne. Przeszkadza mi to, ale czasem jest tak łatwiej. Nie muszę myśleć, czy coś... Ale dopiero po tych 2 latach "świadomości" dochodzę do prawdziwej intencji... Muszę odnaleźć w środku siebie, czego chce. Czy naprawdę chcę obejrzeć ten filmik, czy tylko chce mieć coś w tle? Czy naprawdę interesuje mnie on, czy wolałabym w sumie robić coś innego? Zatracam się w tym w przypadku YouTuba. Brak Instagrama, TikToka, czegokolwiek? Okej. Ale YouTuba raczej nigdy nie usune - z powodów naukowych, praktycznych, ale i takich, że po prostu nie byłoby to wygodnie jak i sensowne. YouTube ma zupełnie inną formę i jeżeli wiesz co robisz, to jest on jakby... Poza bańką mediów społecznościowych. Dużo osób w "community" digitalowego minimalizmu dyskutuje, czy YouTube może być zaliczane do social mediów, taki fun fact.
I ostatnio jestem takim chaosem. Jestem po prostu zmieszana. Poprzez moją sytuację aktualną i niemoc jak i również poprzez właśnie to! Sama nie wiem czego chce... Znaczy wiem - odpocząć. Ale z drugiej strony uwielbiał interakcje na Instagramie - wstawianie głupich story, dodawanie casualowych postów... A z drugiej chcę być aktywna tylko na blogu i nie wstawiać nigdzie swoich rysunków. Nienawidze tego! Chce pokazywać światu to co lubię itp. a z drugiej strony ta aplikacja mnie niszczy. W moim idealnym życiu, prowadzę jedynie swojego bloga, mam ToyHouse i Discorda i tylko tyle. Bo na innych social mediach oczekuję reakcji, denerwuję się na jej brak, a tutaj... Nie oczekuję jej, bo wiem, że i tak jej nie dostanę. Tutaj nie ma opcji typu polubień itp. I tak nie wiem, czy ktoś czyta czy tak naprawdę nie i nie mam jak się dowiedzieć. Jest to takie wygodne... Bo pomimo tego, że na Tumblr nie widać obserwujących to jakie to ma znaczenie jak widać ilość polubień? O dziwo Tumblr bardziej doprowadza mnie do furii niż Instagram.
A mama mi ciągle wysyła głupie rolki na Instagramie i sie wkurza jak ich nie oglądam !!!!!!!!!
Jestem zdenerwowana, bo pomimo że tyle się uczę o tym wszystkim i jestem taka "samo świadoma" to wciąż nie umiem zrobić podstawowej rzeczy. WYJŚĆ Z KOMPUTERA, LUB WYŁĄCZYĆ MUZYKĘ. To wszystko przez to, że się przeprowadziłam, ale z drugiej strony.. Nie. Jestem sobie tylko ja winna, bo JA mam kontrolę nad tym jak się zachowuję, co robię. Ta przeprowadzka to tylko rzucanie słów na wiatr, by mieć na co zwalać winę, za coś co jest tylko moją winą. Wstyd mi. Ale teraz chcę się poprawić.
Wciąż mi smutno, bo jak mówiłam, kocham wchodzić w interakcje przez Instagram, ale nie lubię tej aplikacji. Co mam zrobić? Może powinnam też robić po prostu art dump tutaj, na blogu? Nie wiem, nie wiem... Usuwam też Tumblr, więc może ten blog będzie moim jedynym portfolio... Ale z drugiej strony, fajnie by było mieć oddzielny blog na rysunki.... Takie.. Ładniejsze.
Po prostu staram się oddzielnić, np. iPad będzie do oglądania filmików na YT, a nie komputer. Komputer? Do pisania i takich rzeczy. Chciałabym szyć, malować (!!!), pisać... Jednak tych pierwszych dwóch rzeczy nie mogę, bo ani nie mam maszyny tutaj w tym zasranym pokoju, ani malować nie mogę bo znów - zasrany pokój; olejami uwale wszystko.... Jedynie mogę pisać. Ale niestety, mam od dawna zastój w pisaniu. Tęsknię za sobą z 2021, gdzie napisałam 200 stronową książkę w 3 miesiące i naprawdę, miałam zapał do pisania, codziennie to robiłam! Teraz? Jakoś... Czasem popiszę, ale nie jest to trwałe, jakbym zapominała, że mogę pisać.
Muszę wrócić do tego, muszę wyłączyć komputer, by zacząć patrzeć w ścianę, dopóty dopóki nie przypomnę sobię o tylu innych rzeczach, które mogę teraz robić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz