30 grudnia 2024

Zdezaktywowałam Instagrama

     Rozumiem, że będzie to mała aktualizacja jeżeli chodzi o mnie. A więc tak - zdezaktywowałam Instagrama i nie - nie zablokowałam nikogo, po prostu nie ma mnie, bo... Tak zdecydowałam. A tak naprawdę zdecydował mój wieczorny impuls, przy którym biło mi trochę szybciej serce, bo bałam się, że już nie odzyskam tego konta. Wchodziłam na jakies 10 wątków na Reddit'cie patrząc, czy ktoś miał problem w ostatnich miesiącach z zalogowaniem się z powrotem itp.

    Nie pomyślałam nawet by to zrobić, a powinnam była. Jednak jakoś mi tak... Dziwnie. Ale dziwnie dobrze. Może powinnam napisać to później troszkę i wciąż chyba to zrobię, ale... To taki post informacyjny.

    To naprawdę był impuls. Mimo, że telefonu nie ruszam od tygodnia, ciągle jest wyładowany lub wyłączony, to wciąż zaglądam (lub zaglądałam) na Instagrama przez komputer. Była to dobra opcja bez reelsów, ale z relacjami itp. Jednak... Wciąż tam zaglądałam i wciąż wracałam do Instagram'a, niekiedy znów instalując aplikację na telefon, by coś tylko wrzucić, a później tylko patrzeć i obserwować, kto i jak na to zareagował, dosłownie jak loteria dopaminy.

    A więc tak - nie zablokowałam nikogo nigdzie. Po prostu nie ma mnie.

 

    Wciąż jednak, gdy o telefonie zapominam, to jestem uzależniona od YouTube/laptopa... :) A ta praca, zależy już ode mnie, nie od social mediów. Dążę do samokontroli.

Prezenty świąteczne

Farawell!
XOXO,
Vin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz