Rozrywka już nie jest dla nas nagrodą za ciężki dzień, a stanem spoczynku. Telefon to kawałek rozrywki, którą co 5 minut już dostajemy, nie ważne co robimy - to wszystko się ukształtowało przez te hmmmm, 10 lat? Tak naprawdę od kiedy social media zaczęły wchodzić mainstream'owo w użytek, ok. 2012-2013. Ale wciąż nie każdy miał wtedy dane komórkowe wszędzie, a wi-fi w miejscach publicznych to była abstrakcja (w Polsce na pewno). By dostać tę odrobinę dopaminki jako nagrodę, człowiek musiał przeczekać 7 godzin powiedzmy w szkole czy na uczelni i dopiero wtedy po obiedzie można było z intencją zasiąść przed komputerem... I wsiąknąć.
Teraz? Włączenie komputera po obiedzie to żadna nowina - telefony nam skracają niecierpliwość.
Pamiętam jak miałam z 11 lat i moim ulubionym czasem była pora po obiedzie (ok. 13:00 - 14:00), kiedy mogłam bez poczucia strachu, że mama wejdzie włączyć komputer i... Stracić siebie w wirze oglądania YouTube'a (speedpainty, animation memes, Ciumkaj Loczki ;p), rozmów na Skype, no.. Co ja jeszcze robiłam? A no, grania w Transformice. A dodatkowo mama często wymagała, bym siedziała z komputerem w salonie.
Raz koleżanka koleżanki wysłała nam na grupę na FaceBooku linka, w którego ja jako głupie dziecko weszłam i dostałam na całą przeglądarkę wielkiego jumpscare'a Jeffa The Killera, świecącego się w sposób, które dziecko z padaczką by nie przeżyło. Nie mogłam w ogóle wyłączyć przeglądarki, pozbyć się tego, a mama stała obok... Musiałam chyba wyłączyć laptop. Hehe..
Chciałabym mieć tę intencję, która kiedyś istniała... Albo to kłamstwo. Kiedyś istnieli ludzie uzależnieni, ale podczas gdy kiedyś były to jednostki, to teraz bycie uzależnionym od tych rozrywek jest normą, o której prawie nikt nawet nie wie.
Nie jestem idealna, pomimo że to wszystko mówię, wciąż mam media społecznościowe na telefonie, nawet jeśli tego nie chce. Po prostu teraz się wymaga od nas by każdy był w jakimś stopniu uzależniony. Każdy się na Ciebie dziwnie spojrzy jak powiesz, że usuwasz aplikację Instagram'a na telefonie na jakiś okres, albo że wolisz używać jakiegoś starego aparaciku, pomimo że masz iPhone'a 13. Albo że wkurza Cię cała digitalizacja. Albo, że wolałabyś mieć mp3, zamiast muzyki w telefonie!!!!!!!
By to wszystko zrozumieć, trzeba przejść jakiś typ przemiany i pogodzić się z tym, że będziesz czuć się jak stary dziad lub baba w młodym ciele. Albo w najlepszym przypadku millenials.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz