Tak... Dobrze to napisałam. W okresie mojej dobrze zapamiętanej aktywności internetowej 2015-2018 nie interesowałam się bardzo ubraniami, to co nosiłam to były no... Legginsy i jakaś losowa bluzka. Wow. Peak fashion ((Ale w sumie mam jedno zdjęcie (którego oczywiście nie mam tutaj!!!! A w domu!!!!!!!!! :( ), które wygląda jak jakieś 2014 tumblr....)). Jedyne kiedy patrzyłam na ciuchy to gdy szukałam ubrania dla oc (wtedy Lemi... Ona dostawała nowy ref co jakiś miesiąc - czyli nowe ciuchy w tym też), a wtedy Pinterest był moją kopalnią....
Czujecie tę nostalgię? To są identyczne stroje, które Lemi miała w swoim refie... Gdybym tylko miała przy sobie mój... Okej komputer stacjonarny w akademiku mam. Ale jest 22:15, nie będę go włączać!! Jutro mam na 8:15 wykład z technologii informatycznych. Nope.
Ale pytanie jest takie... CZEMU PODOBAJĄ MI SIĘ TE UBRANIA?!!? My wszyscy śmiejemy się z tych 2010s, ale dla mnie... To ma jakiś urok. They knew something we don't. Jakoś ta prostota a przy czym wdzięk coś do mnie mówi... Jakby... Oni umieli wtedy połączyć coś klasycznego z gracją? Coś takiego pomiędzy casual a elegant? Rozumiecie? Ja nie ale okej.
Ostatnio na uczelnie założyłam coś niemalże identycznego do tego:
Tylko mój sweter był czarny, zamiast legginsów miałam bardziej luźne spodnie a moja apaszka.. To był biały szalik. Było mi za gorąco, ale to przez sweter.... czułam się jak millenials, ale w sumie? Bez jakiegoś myślenia można stworzyć dość ładny look... Prawie nic nie robiąc.
Teraz wydaje mi się, że by ktoś pomyślał, że ładnie sie ubierasz to musisz się odstawiać. Przez tyle lat to właśnie robiłam, bo moim trademark'em było to, że oo Lena ubiera się zawsze ładnie... I zawsze musiałam to robić. Teraz od kiedy jestem na studiach.. Mam to w dupie. Dosłownie! Nie opłaca mi się ładnie ubierać, nikt i tak nie będzie na mnie patrzył albo będę siedzieć 2 godziny na wykładzie wciśnięta w drewniane ławki i tak.
Czy mój gust i styl ewoluuje, czy to taki kaprys nostalgii? To dość dziwne, że tak nagle czuję potrzebę powrotu do tych lat... Wcześniej ich nienawidziłam.... A teraz? Czuję jakbym przeżyła w nich całe swoje życie. A byłam dzieckiem.
Czy to jest jakieś psychologiczne?!?!?! Halo?!??!? Czy ja robię regres w guście? Trochę się o to boję.
Ale w sumie chyba dobrzy styliści widzą potencjał w każdej erze modowej ;P
PS. chyba zacznę tu pisać po polsku....



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz