Nadeszła pora... Pora świętowania! A więc minął rok od kiedy stworzyłam tego bloga. Pierwszy post jest z 7 listopada 2023 roku!
Wątpię, że znajdę screena tego jak ten blog wyglądał początkowo, ale powiem wam to - to była odwrotność tego jak teraz wygląda.
Jak było kiedyś?
- używałam jakiegoś nowoczesnego motywu z bloggera, takiego... Nudnego! Okej, minimalistycznego, ale jakoś w ogóle nie pasował mi do bloga. Może bardziej do jakieś stronki z kosmetykami czy coś. No cóż.
- pisałam po angielsku! Uznałam, że w ten sposób jeżeli ktokolwiek przeczyta tego bloga, może go zrozumie... W sumie liczyłam, że po prostu może dojdę do jakiś tam osób. A dodatkowo, nie chciałam by blog był jak mój dziennik - tutaj miałam pisać po angielsku, by pisać co innego niż w dzienniku.
- estetyka. tak bardzo estetyka się zmieniła jak i tematyka! Kiedyś chciałam prowadzić ten blog z myślą o byciu jakąś tam mysterious, old-fashioned, serious girlie, która pisałaby jakby była mądra. Ale nie wyszło, pfff jestem zbyt silly. Używałam jakiegoś oficjalnego języka, ale on jest strasznie limitujący tym bardziej w angielskim.... Chciałam być kimś, kim nie jestem.
-.... No właśnie. Kreowałam postać, którą nie jestem.
- Temat. Chciałam pisać nuuuuuudy.
Jak jest teraz?
- a więc... Mój blog wygląda następująco:
Jak widać, jest on w kompletnie w stylu blogów 2012-2017 (at least tak próbowałam by wyglądał). Kompletna odwrotność oryginału - i tak mi się podoba! Wcześniej jeszcze miał tylko jeden sidebar po prawej, nie aż tak dawno dodałam jeszcze ten po lewej. Jestem naprawdę z niego zadowolona!
- piszę od miesiąca po polsku. I to był lifechanger... O wiele bardziej mi komfortowo z tą zmianą, bo piszę płynniej, wiem co pisać i jak i szczerze? Polski kojarzy mi się z erą lat 2010s lol. Kiedy każdy kaleczył angielski itp.
W dupie mam to, że teraz mniej ludzi może czytać tego bloga. It's not like people do anyway.
- Tematyka teraźniejszego bloga... Hmmm... Coraz bardziej przechodzę na nostalgiczne tematy, ale również jakieś stylówki, oc i takie bardziej casualowe rzeczy, nie to co kiedyś.
Ogólnie - jestem dumna z tego jak prowadzę tego bloga. Szkoda, że więcej osób też takich nie pisze... A może pisze? Well, nikt z moich znajomych to na pewno. Ogólnie - wielki shoutout dla mojego jednego obserwującego - pani grobownik, aka noramapora.... Hihi dałabym linka do bloga tej kici, ale nie będę go reklamować tylko by przeczytała to ona sama :PPPP
Naprawdę... Teraz ludziom nie chce sie robić takich rzeczy. Chciałabym, by serio takie coś wróciło. Taka bezmyślność, że ooo ktoś znajdzie mojego bloga. No i co? A co Ty tam takiego masz?? Porno?? No właśnie. Nie wiem, po prostu może tęsknie za starym internetem, który w tym samym czasie był 10x gorszy. Ale teraz jest też - ale w innym spektrum. Nie znamy złotego środka.
Z czasem też bałam się, że ten blog zastąpi mi dziennik - nie chce tego! Tutaj piszę na fajniejsze tematy i w ogóle... Ale ta strona nie może zamienić się w mój dziennik. Internet nie jest trwały. Kartka będzie. Wierzę, że ta cała strona nie należy do mnie i nie przetrwa tyle lat ile chciałabym, dlatego muszę pogodzić się z tym, że digitalizacja nie jest trwała. Wszystko może być, a nagle przepaść na zawsze. Ten blog również.
Tym pozytywnym akcentem, chcę podziękować komukolwiek kto czytał chociaż raz mojego bloga :)) Miło mi, gdy ktoś nawet po prostu wchodzi na tę stronę jednorazowo. Cały ten blog jest kompletnie mój, ale hej - ludzie są mile widziani.
Ciekawe jak będzie wyglądało https://vinsrambling.blogspot.com/ w 2025 roku....
PS. idę dziś na pierwszą imprezę w życiu :P stresuję się...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz